Muzyka z rumieńcem, czyli co usłyszysz na EP-ce

Jak określić ich twórczość? Jest to muzyka z rumieńcem. W Krakowie pojawił się nowy zespół, który zapowiada się bardzo ciekawie.

Zespół Blushface powstał w 2016 roku w Krakowie. Grają muzykę rockową inspirowaną latami 80. i 90. W skład wchodzi dwóch muzyków: Mateusz Bober – wokalista, który gra także na gitarze rytmicznej oraz Michał Popiel, grający na gitarze. Obaj mają za sobą doświadczenie muzyczne – Michał kształcił się w szkole jazzu i muzyki rozrywkowej, a Mateusz uczęszczał do szkoły muzycznej w klasie kontrabasu. Niedawno wydali swój debiutancki album, EP. muzyka z rumieńcem

Kosmiczny początek

EP zaczyna się utworem Astral – spokojnym i rytmicznym, który obiecująco zapowiada mini album. Brzmią lekko old-schoolowo, co wyróżnia ich spośród innych młodych zespołów. Nie krzyczą, nie potrzebują zbędnego hałasu, żeby dać się zauważyć. Nie odbiera to charakteru ich muzyce. Słuchając tego utworu odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z doświadczonym zespołem, który wie, czego chce. Co mnie również urzekło piosence Astral to wokal Mateusza Bobera. Potrafi się dopasować do charakteru muzyki – na początku jest spokojny, ale w miarę rozwoju utworu nabiera rockowego charakteru. Astral jest kawałkiem promującym debiutancki album EP.

Następna piosenka nieco przyspiesza. Na mój gust początek mógłby być nieco odważniejszy, mocniejszy. Na szczęście po chwili nabiera tempa i energii. Just Boy and Girl wybudza ze spokojnego nastroju kawałka Astral. Zespół pokazuje pazurki i udowadnia, że potrafi grać dynamicznie i rockowo. Zarówno pod kątem muzycznym, jak i wokalnym. Aż ciężko mi uwierzyć, że w skład grupy Blushface wchodzi tylko dwóch muzyków! Jestem pod wrażeniem.

Baśniowa ballada

Po chwili rozpoczyna się kolejny utwór, Fairy Tales. Początkowo sprawia wrażenie ‚ogniskowego’. Ale to tylko pozory. To rockowa ballada, podczas której głos wokalisty, sprawiający wrażenie zmęczonego lub zrezygnowanego, opowiada o przeszłości, która nie powróci. Z czasem nabiera rockowego charakteru, szczególnie w okolicy drugiej minuty. W miarę słuchania nabieram coraz większego przekonania, że mam do czynienia z zespołem grającym razem od lat. Fairy Tales kończy się bardziej dynamicznie niż się zaczął. Może to przygotowanie na kolejny, bardziej dynamiczny kawałek?

Żyjesz wiecznie

Y.O.L.F. budzi ze spokojnego nastroju ballady Fairy Tales. To najbardziej dynamiczny utwór na płycie. Jest inny niż pozostałe, wyróżnia się dynamizmem oraz wokalem. Mam wrażenie, że Mateusz śpiewa tutaj odważniej i pewniej. Piosenką Y.O.L.F. najbardziej przypadli mi do gustu. Od pierwszego akordu na gitarze, przez energiczny środek, po wyciszenie na końcu – Blushface wykonali kawał dobrej roboty. muzyka z rumieńcem

Krótki album EP kończy Ask Me Twice będący z jednej strony pożegnaniem, ale także zapowiedzią, że to jeszcze nie koniec. Jest to utwór lekki, przyjemny i słoneczny w akustycznym stylu. Momentami rytm jest wyklaskiwany, co sprawia, że piosenka nabiera radosnego klimatu. Blushface kończy EP w sympatyczny sposób pozostawiając po sobie wiele pozytywnych wrażeń.

Krążek EP jest krótki (trwa około 20 minut), ale treściwy. Warto po niego sięgnąć w wolnej chwili. Muzyka Blushface nie jest łatwa do sklasyfikowania. Nie jest to czysty rock, chociaż nawiązań do tego gatunku jest sporo. Dzięki temu album trafi nie tylko do fanów rockowych brzmień. Do mnie trafił w 100% i z niecierpliwością czekam na dalszą twórczość grupy.

Na razie album EP można dostać tylko w internecie: na Spotify oraz Bandcamp.

Więcej recenzji od Muzycznej Listy:

Historia opowiedziana muzyką: Nędznicy

Jak połączyć balet i lód?

Lost on You, czyli kilka słów o albumie LP