Inspiracje

Jedyne, co chcę dziś powiedzieć to: Trójko dziękuję

Towarzyszyłaś mi odkąd pamiętam. Inspirowałaś, pokazywałaś nowe muzyczne światy, kształtowałaś gust. Trójko, dziękuję!

Zaczęłam pisać nowy tekst -czwartą odsłonę Muzycznego Alfabetu. Zgromadziłam potrzebne utwory, niektóre kategorie jeszcze cierpliwie czekały na ostateczną decyzję. Jednak jednym okiem zerkałam na to, co się dzieje w mediach społecznościowych. Im dłużej przeglądałam facebookową tablicę, tym bardziej byłam pewna – Muzyczny Alfabet będzie za tydzień. Dzisiaj jedyne, co chcę powiedzieć to: Trójko, dziękuję.

Dlaczego Trójka jest tak ważna?

Program Trzeci Polskiego Radia towarzyszył mi odkąd pamiętam. On ukształtował mój gust muzyczny. Przyzwyczaił do spokojnych opowieści prezenterów, był oazą spokoju wśród rozkrzyczanych stacji muzycznych. Inspirował – to dzięki Trójce wpadłam na pomysł i format Muzycznej Listy. Dlatego widząc wydłużającą się listę nazwisk odchodzących z radia redaktorów, robi mi się ogromnie smutno.

Nie chcę wdawać się w spory, kto ma rację i kto postąpił słusznie. Jak każdy mam swoje zdanie, lecz kłótnie na nic się w tym momencie zdadzą. Pisząc te słowa chcę się podzielić wspomnieniami i podziękować wszystkim, którzy w ciągu tych wszystkich lat tworzyli wspaniałą atmosferę na Myśliwieckiej.

Trójko, dziękuję za bloga

Pomysł pojawił się gdzieś w gimnazjum – niecałe 7 lat temu. Wtedy stwierdziłam, że jest muzyka warta poznania, która nie jest tak znana, jak powinna. Jednak byłam osobą nieśmiałą i nie miałam przebicia. Dlatego postanowiłam pisać. Nie tworzyć tylko recenzji – chciałam pokazywać pojedyncze utwory. Rozwiązanie przyniosła Trójka, a dokładniej audycja popołudniowa, prowadzona przez Annę Gacek i Wojciecha Manna. Oni co tydzień wybierali jeden temat, do którego dobierali kolejne piosenki. Bawili się gatunkami – nikt się nie przejmował za bardzo, że obok kawałka metalowego pojawia się popowy. To było rozwiązanie, którego szukałam! Na początku wybierałam 10 piosenek, każdy wpis obejmował jeden kawałek, a temat ciągnął się przez miesiąc. Dzisiaj forma jest nieco inna – Muzyczna Lista obejmuje 5-7 piosenek, które mieszczą się w jednym wpisie. Jednak wysoce prawdopodobnym jest, że gdyby nie Trójka, Muzyczna Lista wyglądałaby zupełnie inaczej.

These are the days of our lives – pierwsza piosenka, jaka pojawiła się na blogu. Było to 30.09.2013. Trójko, dziękuję za te lata!

Trójko, dziękuję za Topy Wszech Czasów

Doskonale pamiętam pierwsze głosowanie na Top Wszech Czasów. Siedziałam przy laptopie siostry, z zeszytem obok i po kolei odsłuchiwałam wszystkich dostępnych fragmentów utworów, które były dostępne do głosowania. Jeśli któryś nie miał opcji odsłuchania – szukałam go w internecie. Każda piosenka, która przypadła mi do gustu, a której nie znałam pojawiała się w moim notesie. W ten sposób głosowanie trwało dobrych kilka dni, a lista moich muzycznych odkryć liczyła ponad 500 pozycji. Do większości wracam do dzisiaj. Dzięki temu sposobowi poznałam między innymi Mmm Mmm Mmm Mmm Crash Test Dummies, Don’t Speak No Doubt czy twórczość Dire Straits. Głosowanie na Polski Top również przebiegało podobnie. Gdyby nie Top, pan Marek Niedźwiecki, Piotr Baron, Piotr Stelmach, Piotr Metz i wszyscy twórcy Topu, nie znałabym aż tylu utworów i artystów.

Mmm Mmm Mmm Mmm Crash Test Dummies to jeden z utworów, który poznałam dzięki Topowi Wszech Czasów

Trójko, dziękuję za Listy Przebojów

Za te wszystkie piątki, podczas których zastanawialiśmy się z rodzicami, co będzie na pierwszym miejscu. Zawsze lubiłam się zastanawiać, jak wypadną ‚moje’ piosenki, na które często głosowałam. Dzięki Liście mogłam też lepiej poznawać moich ulubionych artystów. To ona pomogła mi lepiej poznać twórców, w których muzyce zasłuchuję się do dzisiaj. Poznałam energiczną i radosną Zaz, na mojej playliście często pojawia się Organek, a doniesienia o kolejnych pomysłach Sosnowskiego przyjmuję z radością.

Głos Sosnowskiego od pierwszego usłyszenia mnie zahipnotyzował. Brzmi niesamowicie!

Trójko, dziękuję za muzykę

Za rytmy całego świata podczas popołudniowych sjest pana Kydryńskiego. Za pogodne audycje poranne, które pomagały wstać do szkoły. Nawet jeśli to było 10 minut w biegu. Za wszystkie zagrane piosenki, ukształtowanie mojego gustu muzycznego, inspirację i niezależność. Mam cichą nadzieję, że stan obecny jest tylko stanem przejściowym i wkrótce wrócisz. Do usłyszenia!

Si jamais j’oublie. Jeśli kiedyś zapomnę, to przypomnij mi o tych wszystkich piosenkach i radościach.

Poprzednie teksty