Muzyczna Lista,  Muzyka

Czy gwiazda może wykonać cover swojej piosenki?

Jesienna plucha. A na pierwszym planie Adele, smutna i zdołowana, jakby dopiero teraz dotarło do niej, jak bardzo brakuje jej tego, co było. Ale jest już za późno i trzeba żyć dalej.

Hello Adele stał się ogromnym hitem roku 2015 i 2016. Utwór rozbrzmiewał w każdej stacji radiowej, doprowadzał do łez wzruszenia tysiące nastolatków ze złamanymi sercami. W związku z tym doczekał się wielu coverów i parodii, pojawiał się niejeden raz w programach typu talent show. Nic dziwnego, skoro dobrze wykonany potrafi zrobić ogromne wrażenie. Jednak wersji, którą chciałam się podzielić, nie wykonuje żaden młody, dobrze rokujący talent, tylko sama Adele.

Czy gwiazda może wykonać cover swojej piosenki?

No właśnie, czy nową wersję Hello Adele wciąż można nazwać coverem? Według Słownika Języka Polskiego cover to nowa wersja utworu muzycznego wylansowanego wcześniej przez innego wykonawcę [źródło]Więc teoretycznie piosenka na dzisiaj coverem nie jest. Chociaż… Nowa aranżacja nie została stworzona przez Adele, ona ‚tylko’ zaśpiewała. Więc kto za tym stał?

Adele i…

Prawdę powiedziawszy, ja o tym człowieku usłyszałam po raz pierwszy właśnie przy tym utworze. Ale możliwe, że bardziej ogarniasz amerykański internet i telewizję rozrywkową, więc to nazwisko może nie jest Ci obce. Sprawcą całego zamieszania jest Jimmy Fallon, amerykański komik, twórca znanego w USA show nazwanego jego nazwiskiem. W tym właśnie show powstał cykl parodii znanych przebojów wykonywanych na instrumentach, które można znaleźć w klasach w szkołach podstawowych. Razem z Jimmym na instrumentach gra zespół The Roots, a śpiewają zaproszone gwiazdy. Tym razem padło na Adele z Hello, wcześniej popis umiejętności i dystansu do siebie dali chłopaki z Metalliki wykonując Enter Sandman.

Bardzo przyjemnie się słucha ludzi z dystansem do siebie i swojej twórczości, nieprawdaż? No to jeszcze na koniec dla porównania oryginał.

Warto poczytać:

Cover nie do poznania

Powiew lata

Ktoś zastąpił Travoltę, czyli Grease w wersji polskiej