Muzyczna Lista,  Muzyka

Zazdrość w wersji królewskiej, czyli jak się nie dać

Oj, ona potrafi pokonać każdego. Wystarczy odrobina nieufności, małe ziarenko niepewności, a zazdrość zbierze swój plon. 

Tam gdzie jest miłość, musi się pojawić też zazdrość. Przynajmniej tak zdają się mówić wszystkie filmy romantyczne. I okazuje się, że jest ona totalnie niebezpieczna. Ale są na nią metody.

Jak się nie dać?

Można to ująć tak – krążą legendy, że ktoś przetrwał, nie uległ temu okropnemu uczuciu, że ktoś jest lepszy, ma lepiej czy – o zgrozo! – jego miłość zdradza. Czy to jest możliwe?

Jest, ale na pewno jest trudne z jednego prostego powodu – trzeba zobaczyć w sobie wartość. I wiem, brzmi jak banał z bloga nastolatki, która nic nie wie o życiu. Ale głęboko wierzę, że to prawda. Niech no tylko znajdę jakieś argumenty!

Zazdrość – bo ktoś ma lepiej/łatwiej

Codziennie zalewają nas ‚ludzie sukcesu’. Ci, którym się w życiu udało, którzy ‚mają łatwiej’. Są wszędzie – na Facebooku, Instagramie, Twitterze, w radiu, telewizji, a na dodatek w pracy, szkole lub na studiach. Osiągnęli oni sławę, zarabiają góry pieniędzy czy wiedzą wszystko. Chyba nie ma człowieka, który by im nie zazdrościł. Tylko jaka jest ta zazdrość? Inspirująca i dająca motywację do działania, czy wręcz przeciwnie – wprowadza tylko żółć i złość do twojego życia? Jeśli ta druga, to mamy problem.

Zazwyczaj wtedy się wydaje, że ów ‚człowiek sukcesu’ miał szczęście. I ‚gdybym ja był na tym miejscu co on, też bym odniósł taki sukces’. Tyle że ty też możesz być na jego miejscu. Jednak trzeba w taki sukces włożyć sporo pracy. I to wcale nie chodzi o nadgodziny, ale o konkretne, zaplanowane działanie. I jest wtedy szansa, że się uda.

Zazdrość – moja miłość mnie zdradza

I tu się zaczynają schody. Szczególnie jeśli nie ma podstaw i tylko nakładamy ograniczenia na drugą osobę. To aż się samo prosi o zepsucie. Tak, jak o tym śpiewa Freddie Mercury w piosence Jealousy. Wtedy może być ciężko, bo każdy przypadek jest inny. Jednak jesteś wartościowym człowiekiem. I jeśli twoja zazdrość jest spowodowana brakiem poczucia własnej wartości, to najczęściej nie warto. Bo każdy jest wartościowy, a najciężej w to uwierzyć jest nam samym.

Wytłumaczenie

Zazwyczaj takie tematy się mnie nie trzymają i po prostu piszę o muzyce. Ale to właśnie ona mnie do tego zmotywowała. Ponadto chcę nieco zmodyfikować treści na blogu i przypadkiem trafiło na ten. Ale jeśli przez kolejne 100 wpisów nie zauważysz zmiany, nie przejmuj się. Po prostu ten tekst całkowicie zedytowałam, bo mam tak czasami w zwyczaju, szczególnie jeśli chodzi o stare teksty. I jeśli uważasz, że to stek bredni, to olej moje marne wypociny. Tylko nie olewaj tej jakże cudnej muzyki.

Warto zajrzeć: