Muzyczna Lista

Plac Czerwony i Rosjanka, która zachwyciła Francuza

Wyobraź sobie Plac Czerwony pokryty cały śnieżnym puchem. Przemierza go niezwykle piękna kobieta. Nathalie, nad której urodą zachwycił się Gilbert Becaud.

Podobno podróże kształcą. Co więcej, podczas zwiedzania ciekawych miejsc można spotkać interesujące osoby. Francuski piosenkarz, Gilbert Becaud, w piosence Nathalie opowiada o pięknej Rosjance, którą spotkał przemierzającą Plac Czerwony.

Zaczyna się romantycznie

Prawie pusty Plac Czerwony, tylko dwoje ludzi przemierza go francuski turysta z przewodniczką. Opowiadała o historii swojego kraju, o miejscach, które odwiedzają. Jednak turysta myślami był już gdzie indziej. Był studentem, a przewodniczka mu się bardzo spodobała. Gdy Gilbert o tym śpiewa, słychać w jego głosie nutę nostalgii. Co było potem? Szampan, przyjaciele, a potem sam na sam z Nathalie. Jednak młody student musiał wrócić do Francji, a przewodniczka została w Moskwie.

Gilbert Becaurd śpiewa tak, jakby to jemu się ta historia przydarzyła. Kto wie? Może to on był tym studentem? Jednak czy to nazwisko jest Wam znane?

Słówko o muzyku

Gilbert Becaurd, a właściwie Francois Gilbert Silly to francuski muzyk i aktor tworzący od lat 50. do końca swojego życia, czyli do 2001 roku. Znany był nie tylko w swojej ojczyźnie. Zaczął śpiewać za namową Edith Piaf, najpierw po francusku, z czasem wykonywał także anglojęzyczne przekłady francuskich piosenek. Wśród jego repertuaru pojawia się także akcent polski – ballada Le pianiste de Varsovie poświęcona Fryderykowi Chopinowi, o którym mówi mój profesor. Co więcej, utwory Gilberta po przetłumaczeniu na język angielski były wykonywane przez gwiazdy takie jak Bob Dylan, Nina Simone, Elvis Presley czy Cher. Zmarł na raka w swoim domu na łodzi.

Dlaczego Nathalie?

Powodów jest kilka. Po pierwsze, jest to piękna piosenka, choć trochę zapomniana. Gilbert ma ciepłą barwę głosu i charakterystyczny francuski akcent, który we współczesnych francuskich utworach jest spotykany dość rzadko. A szkoda, bo dodaje uroku i charakteru. Po drugie, jest to jedna z ulubionych francuskich piosenek mojej mamy, która obchodzi dzisiaj imieniny. Ta piosenka to prezent ode mnie z tej okazji. Wszystkiego najlepszego!

 Więcej od Muzycznej Listy:

„Gdybyś nie istniała…”

Historia Quasimodo opowiedziana muzyką

Noc jest piękna, gdy jest księżyc

Grafika została wykonana dzięki Pablo by Buffer.