Spokojny taniec Cohena

Spokojny taniec Cohena zapiera dech w piersiach i pozwala zanurzyć się w niesamowity świat, w którym przewodnikiem jest niski głos artysty.

Zauroczyła mnie. Kolejna. Ile już ich jest – nie wiem. Ale po prostu jest w nich to coś. Ta jest kolejna. Dlaczego piosenki tak na mnie działają? Nie pozwalają przechodzić koło siebie obojętnie. Szczególnie te mające swoje lata, które przetrwały do dziś i wciąż się o nich pamięta. Tak, te piosenki wzruszają, hipnotyzują, wywołują najróżniejsze emocje: od wzruszenia, przez radość, zachwyt po smutek. Z takimi piosenkami często wiążą się różne wspomnienia i różni ludzie. Ciekawe, ile emocji i wspomnień wywoła dzisiejsza piosenka? taniec Cohena

Zaczyna się delikatnie, chórkami. Po chwili dołącza Cohen. dance me...I od razu przechodzą mnie ciary. Ilekroć słyszę tą piosenkę, mam wrażenie, że piosenkarz śpiewa ją jakby od niechcenia. Jego głos kojarzy mi się ze starszym panem, sympatycznym dziadkiem, do którego można przyjść, a on poopowiada niezwykłe historie. Kojarzy mi się z bezpieczeństwem i domem. Z zapachem domu dziadków i opowieściami ‚jak to drzewiej bywało’. Myślę, że za to lubię tą piosenkę i głos Leonarda Cohena.

W ten oto sposób na blogu pojawiła się kolejna ballada sprzed lat. Tak naprawdę wersje piosenki Dance me to the End of Love są dwie. Oczywiście pomijając wszelkie covery. Wersja pierwsza, pochodząca z roku 1984 jest trochę szybsza, a głos Leonarda nie jest tak głęboki. Wersja druga jest z roku 1992 do filmu Zapach Kobiety. I ta wersja podoba mi się dużo bardziej. Zresztą obie wersje będzie można posłuchać na samym końcu wpisu.

Szukając ciekawostek dotyczących tej piosenki natknęłam się na pewną zakasującą informację. Otóż inspiracją do stworzenia Dance me… był Holokaust. Nie tego się spodziewałam. Życie jest pełne niespodzianek.

Dorobek miał duży

Nazwisko Cohena niektórym jest dobrze znane, inni słyszą je pewnie po raz pierwszy. Dlatego czas na kilka informacji uzupełniających wiedzę. Leonard urodził się w Montrealu, w rodzinie żydowskiej. Jego ojciec był polakiem. Na scenie muzycznej pojawił się w 1956 roku, ale już w wieku 13 lat nauczył się grać na gitarze, a teksty piosenek pisał jeszcze wcześniej. Jednak muzykę na początku traktował rekreacyjnie. Jedną z jego najbardziej znanych piosenek jest Hallelujahopowiadająca o biblijnym królu Dawidzie. W Polsce był dobrze znany, szczególnie w latach 80. Co ciekawe, w naszym kraju cieszył się wtedy większą popularnością niż w rodzinnej Kanadzie. Wiele jego piosenek zostało przetłumaczonych na polski i śpiewanych w tymże języku.

Cohen ma na swoim koncie 13 albumów studyjnych i 8 koncertowych.

Więcej od Muzycznej Listy:

Bo nie umiem tańczyć

Tango z Czerwonego Młynu

Rozmyślałam

Grafika została wykonana dzięki Pablo by Buffer.