Pogdybajmy!

Co by było, gdybyś nie istniał? Po co ja miałabym istnieć? Te pytania zadają sobie Helene Segara i Joe Dassin w niezwykłym duecie.

Czy to jest cover? I tak i nie. Z jednej strony nie jest to wykonanie oryginalne, ale z drugiej: czy artysta może wykonać cover własnej piosenki? Sprawa jest dość dyskusyjna. Do artysty śpiewającego w oryginale dołącza inna piosenkarka. Powstaje z tego nowa wersja pięknej ballady Et si tu n’existais pas. Oto piosenka na dziś. Gdybyś nie istniał

Kto śpiewa?

Już wspominałam. Helene Segara i Joe Dassin połączyli swoje siły. On – wokalista tworzący od roku 1964 do momentu śmierci, czyli 1980 roku. Znany z takich piosenek jak L’ete Indien lub właśnie Et si tu n’existais pas. Ona jest współczesną piosenkarką, znaną m.in. z roli Esmeraldy w musicalu Notre Dame de Paris.

Helene i Joe gdybają sobie w tej piosence. Co by było, gdybyś nie istniał/istniała…? Jak by wtedy wyglądał świat? Po co ja miałabym/miałbym istnieć?

Utwór powstał w dużej mierze dzięki nowym technologiom. Nieżyjący od lat artysta nagle zaśpiewał razem ze współczesną piosenkarką. Ciekawe, czy spodobałby mu się ten duet?

Piosenka urzeka swoim spokojem i łagodnością. Dzięki niej odpływam daleko od rzeczywistości. Słuchając jej, spróbujcie zamknąć oczy i wsłuchać się w muzykę, najlepiej w jakimś spokojnym miejscu. Dajcie się jej porwać, ponieść gdzieś daleko, do tylko waszego miejsca. Wspaniałe uczucie. Polecam. A teraz posłuchajcie:

Warto zajrzeć:

Słotna Piosenka

> Czysta radość

> Z dwóch języków