Pierwsza podróż

W poprzednim wpisie wyszliśmy z domu i ruszyliśmy gdzieś przed siebie. Dzisiaj okaże się, jaki jest nasz pierwszy przystanek. Pierwsza podróż

Miałam zamiar zaprowadzić Was na razie gdzieś w Polskę, ale porzuciłam ten pomysł. Jak wystarczy czasu, to tam wrócimy. Dzisiaj wybierzemy się w miejsce dość dalekie. Będzie to bowiem Afryka zachodnia, a dokładniej stolica jednego z państw. Bamako w Mali. Jak tam trafimy? Nie będzie to podróż palcem o mapie, raczej podróż za  kilka dźwięków. Naszym dzisiejszym środkiem transportu będzie piosenka Beaux Dimanches malijskiego duetu Amadou & Miriam. Tłumacząc na polski, piosenka nosi tytuł Piękne Niedziele. Ogólnie mówi o tym, że niedziele w Bamako do dni ślubów i wszyscy się wtedy cieszą i jest wielkie święto. I to wszystko ma taki swoisty, afrykański klimat. Wszyscy się cieszą, tańczą, śpiewają i panuje wszechobecna radość. Ech, chciałabym się znaleźć wtedy w takim miejscu… Pierwsza podróż

Szukając informacji o wykonawcach dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy. Chociażby tego, że oboje nie widzą i poznali się w latach 70. w instytucie dla niewidomych. Połączyła ich muzyka. Amadou Bagayako w tym czasie grał w zespole, potem zaczął karierę solową. W 1980 roku wziął ślub z Miriam Doumbia, potem założyli zespół, zaczęli nagrywać płyty, aż w końcu ruszyli na podbój Europy. Oboje pochodzą z Bamako, tworzą muzykę różną, ale czuć w niej taką afrykańską nutę. Śpiewają głównie po francusku (język urzędowy w Mali), w tamtejszym lokalnym języku, a czasami po angielsku. Z tym, że ten ostatni to u nich rzadkość. Jest to mój ulubiony zespół afrykański. I nie, nie jedyny jaki znam. Podoba mi się muzyka afrykańska i dlatego trochę muzyków stamtąd poznałam. Może kiedyś jeszcze się podzielę.

maliW stolicy Mali Pierwsza podróż

Na razie jesteśmy w Bamako. Co to, gdzie to, co tam będziemy robić? Jesteśmy w dość dużym afrykańskim państwie o nazwie Mali, a dokładniej – w jego stolicy. Lokalizacja jest widoczna na mapie obok. Wiem, to nie jest jakaś super mapa, ale mam nadzieję, że widać, gdzie jesteśmy. To teraz najważniejsze, co tam będziemy robić? Skoro to podróż muzyczna to posłuchamy trochę muzyki, może uda się poczuć taką afrykańską radość? Ta daleka i obca Afryka stanie się choć na chwilę nam bliższa, może nawet ktoś na trochę tam zostanie, pozna nowych artystów, może nawet wybierze się tam fizycznie, zobaczy i poczuje ten kontynent. To jest trochę też moje marzenie, bo Afryka mnie fascynuje. Tamtejsza kultura, muzyka, ludzie, przyroda, wszystko. Coś mnie tam ciągnie i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam pojechać.

beaux dimanches kingaKurczę, zapomniałabym o najważniejszym! Tego zespołu nie znalazłam tak sama z siebie. Pomogła mi w tym nie żyjąca już niestety Kinga Choszcz, podróżniczka. Ona pisała książki ze swoich podróży. W ostatniej z nich, zatytułowanej Moja Afryka, wspomniała o duecie Amadou & Miriam. Jako, że strasznie chciałam poznać afrykańską muzykę to od razu wyszukałam ich piosenki w internecie. I tak ich poznałam. A Kinga nie dożyła niestety końca swojej afrykańskiej podróży, zmarła w jej trakcie, w Ghanie. Nigdy nie zapomnę o niej i o jej książce. Wie, to pewnie teraz nie dotrze daleko, ale chciałam po prostu podziękować. Dziękuję za to, że pokazałaś mi choć trochę Afryki.

Na koniec posłuchajcie. Beaux Dimanches Amadou & Miriam. Pierwsza podróż