Muzyka bez granic, czyli dźwięki z różnych stron świata

Chyba nie tylko mi wakacje kojarzą się z przygodami i nowymi doświadczeniami. To czas na odpoczynek i zrobienie tego, na co w ciągu roku zabrakło czasu. Może na odkrycie, czym jest muzyka bez granic?

Uwielbiam szukać nowości, słuchać muzyki całkowicie innej od tej słuchanej na co dzień. Uczucie, kiedy wchodzisz na nowy grunt niesie w sobie coś niezwykłego. W końcu to kawałek innej kultury, który zachęca do poznania i otwarcia się na nowe doświadczenia. Warto spróbować, choćby po to, by nie tkwić w miejscu. Muzyka bez granic

Mamy w sobie pewne wrodzone uprzedzenie do innych ludzi. Słysząc, że ktoś jest Żydem, nasuwa się skojarzenie skąpego starca-oszusta, a Arab często w naszych oczach uchodzi za terrorystę. Nierzadko odnosimy się z dystansem i nieufnością tylko dlatego, że ktoś jest Niemcem, muzułmaninem, Rosjaninem czy ma ciemny kolor skóry. Nie próbujemy ich zrozumieć i poznać, tylko od razu przypinamy im łatkę i poniżamy. Dlaczego? Otwarcie się na drugiego człowieka może pozytywnie zaskoczyć, a na styku kultur rodzą się wyjątkowe dzieła, które nigdzie indziej nie mają szansy powstać. muzyka bez granic

Znajdź chwilę i posłuchaj

Trochę czasu mi zajęło, zanim zdecydowałam się na napisanie tego tekstu. Skłoniła mnie do tego lektura autobiografii Herbiego Hancocka i wywiadu Wojciecha Bonowicza z Wojciechem Waglewskim Wagiel. Zaczęłam szukać muzyków z różnych stron świata, a każdy z nich wnosił coś nowego i pełnego emocji. Ale zacznę od zespołu polskiego, który inspirował się szczególnie muzyką wschodu – Osjan. Gra w nim Wojciech Waglewski znany lepiej z zespołu Voo Voo, a także Jacek Ostaszewski oraz Radosław Nowakowski. Ich muzyka najczęściej polega na improwizacji. Nie są to lekkie melodie do słuchania w tle, przy utworach Osjana trzeba chwilę przysiąść i się wsłuchać. Jednak to najbardziej lubię w muzyce – przy odrobinie czasu można w niej znaleźć wszystko.

Dwie kultury, ciekawa muzyka

Kolejny wykonawca pochodzi z Izraela, a muzyka, którą gra, łączy w sobie dwie kultury: arabską i żydowską. Jest to niezwykłe połączenie, które niezwykle przypadło mi do gustu. W utworach Dudu Tassa wyraźnie słychać wpływy jego rodzinnych stron. Jednak styl samych piosenek nie odbiega zbytnio od tego słyszanego w większości rozgłośni radiowych. W skrócie – łatwo wpadnie w ucho, przy okazji wnosząc coś nowego.

Improwizacja, głos i UNESCO

Z Izraela przeskoczę do Azerbejdżanu. To właśnie z tego państwa pochodzi niezwykły artysta, Alim Qasimov. Za swoją muzykę otrzymał nagrodę UNESCO, a New York Times uznał go za jeden z największych głosów na świecie. I rzeczywiście trudno się z tym nie zgodzić. Jego muzyka ma niezwykły klimat, wykorzystuje w niej nietypowe instrumenty, stanowiące tło dla jego głosu. Jednak najbardziej niezwykłe jest dla mnie to, że Alim Qasimov śpiewając improwizuje. Muzyka rodzi się w danej chwili, a za każdym razem brzmi inaczej.

Warto wspomnieć, że Alim ma także swój wątek w muzyce polskiej. Zagrał na jednej z płyt grupy Voo Voo, Dobry Wieczór. Wykonał razem z zespołem utwór Gdybym, który stał się jednym z najpopularniejszych singli zespołu. Alim z Voo Voo i córką Farganą zagrał także w Rzeszowie podczas Europejskiego Stadionu Kultury w 2013 roku, a także na festiwalu w Jarocinie.

Z Senegalu do Polski

Mamadou Diouf to z kolei muzyk pochodzący z Senegalu, który posiada polskie obywatelstwo. Śpiewa po polsku, francusku i języku wolof. Grał w Orkiestrze Kiniora, z zespołem Voo Voo, Anną Marią Jopek, jest wokalistą w zespole Tam Tam Project, współtworzy trio Djolof-Man, niedawno także założył zespół z Grzegorzem Rytką, Sama Yoon. Podoba mi się w nim jego radość i otwartość, słuchając go i obserwując, od razu poprawia mi się nastrój.

W rytmie bossa novy

Ostatnią artystką będzie pochodząca z Brazylii Ceu, czyli Maria do Ceu Whitaker Pocas. Obdarzona ciepłym głosem wokalistka tworzy głównie muzykę w stylu bossa novy i soulu. Na prośbę Herbiego Hancocka wystąpiła na płycie The Imagine Project. Zaśpiewała tam Tempo de Amor, łagodną piosenkę o ciepłym, latynoamerykańskim brzmieniu.

Więcej muzyki z różnych stron świata:

Muzyka lekarstwem na wszystko

Jazz z Maroka

Inna niż wszystkie. opowieść o Yael Naim

Podoba Ci się muzyka z dzisiejszego tekstu? Odwiedź mnie na YouTube, tam powstaje playlista Muzyka bez Granic. Co jakiś czas pojawi się na niej coś nowego. Kliknij tutaj, aby jej posłuchać.