Muzyczna Zosia Samosia

Sama dam sobie doskonale radę. Nie potrzebuję ciebie. Tylko mnie spowalniasz. Jestem samowystarczalna! Tak może powiedzieć Zosia Samosia.

‚Myślałam, że ciebie potrzebuję, że tęsknię za tobą. A jednak nie. Mi po prostu brakowało… mnie!’ Brzmi dość samolubnie, prawda? Czasami jednak trzeba skupić się trochę na sobie, żeby docenić innych. Jednak dzisiaj muzyka skupia się głównie na sobie. Można poczuć się jak Zosia Samosia. Zaczynamy!

Nazywam się…

Kolejna piosenka z cyklu Mam na imię… opowiada właśnie o tym. To ja jestem Księżyc i Słońce śpiewa Natalia Przybysz w utworze Nazywam się Niebo. Dość długo bawił na Liście Przebojów Trójki, dochodząc do miejsca 10. Pojawił się pod koniec listopada 2014 (a wydawało mi się, że niedawno. Jak ten czas leci…). Pochodzi z albumu Prąd. Piosenka ciekawa, inna niż większość pojawiających się na blogu. Przez to chociażby warta posłuchania.

Kim ona jest?

Natalia Przybysz jest polską piosenkarką obdarzoną niezwykłym głosem. Jest on spokojny, ale słychać w nim charakterystyczny dla Natalii akcent. To jest jej wielka zaleta, taka wizytówka. Nie da się tego podrobić, co czyni jej wykonania wyjątkowymi. Zresztą ciężko opisać coś, czego nie da się opisać (tak, zdaję sobie sprawę, że to ostatnie zdanie jest głębokie jak kałuża). Chciałam powiedzieć po prostu: posłuchajcie!

Mała niespodzianka

Dodatkiem do piosenki jest teledysk. Jednak artystka połączyła dwa utwory w jeden, ośmiominutowy filmik. Zanim usłyszymy pierwsze dźwięki kawałka Nazywam się Niebo do naszych uszu dotrze piosenka nazwana Miód.

Warto zajrzeć:

Panie Milordzie!

Jej na imię Roxanne

Studnia i miłość nie do końca romantyczna

Grafika została stworzona dzięki Pablo by Buffer.