Gdzie chcesz pojechać?

Gdzie chcesz pojechać? Santana zabierze Cię, gdzie tylko chcesz!

Słuchając tej piosenki przychodzą mi do głowy różne marzenia, które chciałabym spełnić. Chciałabym podróżować po całym świecie, poznawać inne kultury, całkowicie różne od siebie światy i ich muzykę. Chciałabym tańczyć przez całe życie, niekoniecznie z tego żyć, ale po prostu chciałabym zawsze znajdywać czas na to. Żeby muzyka i wszystko, co z nią związane towarzyszyły mi przez całe życie. Chcę pisać o muzyce, poznawać muzykę, dzielić się nią i emocjami z nią związanymi także przez taniec. Chciałabym, aby kiedyś ktoś dzięki mnie pokochał muzykę, która jest niesamowita.

Jednak piosenka, której poświęcony jest ten tekst, nie opowiada o marzeniach i ich spełnianiu.

fot. flickr.com
fot. flickr.com

Gdzie chcesz pojechać? Zabiorę Cię, gdzie tylko chcesz – śpiewa Santana w refrenie. To właśnie skłania mnie do marzeń, szczególnie tych o podróżach. Zresztą pierwsze jej takty przypominają kraje latynoamerykańskie, a refren – krajobraz wielkich i suchych równin Australii. Chociaż to drugie skojarzenie jest bardziej wybrykiem mojej wyobraźni, raczej nie powstało dzięki muzyce tamtego kontynentu. Na końcu pojawia się jeszcze solo na gitarze, które zabiera słuchacza do miejsc, gdzie rodziła się muzyka rockowa, gdzie żyli najlepsi muzycy i gdzie powstawały solówki, które przeszły do historii. Przypomina także, że muzyka wciąż żyje, a ta, która powstaje obecnie, nie musi być gorsza od legend sprzed lat.

Anywhere you want to go zespołu Santana utwór, który mnie inspiruje i dodaje energii. To on stał się przyczyną tego tekstu. Przypomina mi o potędze muzyki, tej przeszłej i tej obecnej. W końcu jest to singiel z tegorocznej płyty zespołu zatytułowanej Santana IV. Przedstawia gatunek, który jest określany jako hiszpański rock (ang. latin rock). Jest to połączenie muzyki latynoamerykańskiej i karaibskiej z rockiem. Efekt jest ciekawy i słychać go bardzo dobrze w Anywhere you want to go – rytmy pochodzące z Ameryki Południowej słyszane w zwrotkach utworu ustępują rockowemu refrenowi. Myślę, że jest to połączenie, które warto poznać.

  • Nie wiem czemu, ale słuchając tej piosenki przypomniał mi się Ricky Martin 😀