Coraz bliżej święta

Święta Bożego Narodzenia są coraz bliżej, już za tydzień Wigilia. Piosenki świąteczne słychać już nie tylko w sklepach, pojawiają się coraz częściej w radiu. W ciągu kilku najbliższych dni chciałabym podzielić się kilkoma moimi ulubionymi utworami związanymi z tymi świętami. coraz bliżej święta

Przed świętami większość artystów wydaje płyty z kolędami, pastorałkami czy innymi utworami związanymi z tym czasem. Są wśród nich te nie wnoszące nic nowego, będące powtarzaniem znanych kolęd, tylko głos wykonawcy się zmienia. Ale zdarzają się też perełki, które zaskakują, oczarowują. Są jedyne w swoim rodzaju. coraz bliżej święta

Takich piosenek jest sporo. Zdarzają się też płyty ich pełne. I właśnie z takiej płyty pochodzi pierwsza piosenka na tej grudniowej liście. W tym roku zespół Pentatonix nagrał już trzecią świąteczną płytę. Znalazło się na niej wiele ciekawych utworów, każdy niezwykły, nagrany a capella. Jednak najbardziej chwyciło mnie za serce wykonanie angielskiej kolędy God Rest Ye Merry Gentlemen. Powstała ona w XIX wieku, jej autor jest jednak nieznany. Przypomina o tym, że Bóg przyszedł na świat, aby zbawić ludzi. Z tego powodu nie ma się czego bać. Mówi także o Aniele, który przybył do pasterzy tamtej niezwykłej nocy.

Znam go już dość długo. Znalazł się na kasecie z kolędami angielskimi wydanej przez wydawnictwo Ladybug. Obok pojawiły się też utwory takie jak We Three Kings czy Away In a Manger. Bardzo przyjemne do słuchania, a przy okazji można poznać wiele ciekawych angielskich kolęd.

Wersji kolędy God Rest Ye Merry Gentlemen jest sporo. Od tradycyjnych, w wykonaniach chórów, po aranżacje artystów rozrywkowych. Można znaleźć ją śpiewaną przez Annie Lennox, Hoziera, Mariah Carey czy ekipę Postmodern Jukebox. coraz bliżej święta

W wykonaniu grupy Pentatonix God Rest Ye Merry Gentlemen zaczyna się spokojnie i chóralnie, by po chwili przyspieszyć. W dalszej części utwór wydaje się płynąć, wirować i tańczyć. Ta muzyka otacza i porywa opowiadając swoją historię. Z tego powodu ten utwór stał się jednym z moich ulubionych.