Podwójny wpis

Ostatnio nie udało mi się na czas opublikować wpisu (miał być dwa dni temu), dlatego dzisiaj będzie podwójnie. W skrócie – zapierające dech w piersiach podróże kosmiczne.

Zacznę może od podróży kosmicznej. Na początek małe wprowadzenie: Brian May, gitarzysta zespołu Queen, jest od 2007 roku doktorem astronomii. Pewnego razu, dość dawno temu bo w 1975 roku postanowił połączyć muzykę i astronomię i tak powstała piosenka ’39. Opowiada o grupie ochotników, którzy wyruszyli w podróż kosmiczną. Nie wracali przez sto lat, chociaż dla nich minął tylko rok. Gdy powrócili zastali zupełnie inną Ziemię, Ziemię ich wnuków, gdzie najbliżsi dla nich ludzi już nie żyli. W nagraniach śpiewa Brian May, ale na koncertach tą piosenkę wykonywał Freddie Mercury. Pod wpisem możecie posłuchać tej piosenki w wykonaniu Briana.
Teraz czas przejść do drugiej części, czyli do utworu You Take My Breath Away. Jest to już ostatni, dziesiąty utwór na listopadowej liście. I oczywiście jest to ballada. Nie mogło być inaczej, los tak chciał itd. A skoro ballada to najprawdopodobniej na temat miłości. I oczywiście to się sprawdza, zresztą po tytule można też coś takiego wywnioskować. Nad treścią i przekazem nie ma się co długo rozwodzić, bo jest to taki popularny temat, że można by eseje na ten temat pisać, tylko kto by potem to czytał? Poza tym utwór ten do listy wybrałam z innego powodu. Jest on bardzo delikatny i spokojny. Dodatkowo największy efekt dają nie tyle instrumenty, bo w tym utworze słychać głównie pianino. Największą zaletą tego utworu jest głos, a dokładniej chórek złożony z Briana Maya, Rogera Taylora i Johna Deacona, który wspomaga Freddiego w niektórych momentach, co daje dosyć ciekawe wrażenie. A zresztą, sami posłuchajcie. I zapraszam do głosowania, które dzisiaj się zaczęło i potrwa do 6.12 do godziny 18!
’39 w wykonaniu Briana Maya:



You Take My Breath Away:

Ola