Czas rozpoczyna się z 4:30 Dawida Podsiadło

Głos Podsiadła wydaje się być wyprany z emocji. Jakby dobrze wiedział, o czym śpiewa. Rozumiał powagę tamtych wydarzeń i chciał to wszystko przekazać odbiorcy. 4:30 Dawida Podsiadło

Czas płynie, mija. Raz szybciej, raz wolniej, ale nieustannie. C4:30 Dawida Podsiadłozasami pojawia się w tekstach piosenek jako wątek główny lub poboczny. Dlatego powstała nowa kategoria piosenek związanych z czasem. Jako pierwsza pojawi się 4:30 Dawida Podsiadło. Artysta ten zadebiutował w 2010 roku i od tego czasu często pojawia się na festiwalach i w radiu. Może nie mówi się o nim przez cały czas, ale gdzieś się przebija wśród innych artystów. Zaskakuje swoją muzyką, nie do końca wiadomo, czego się można po nim spodziewać. Zadebiutował w programie X Factor, pierwszy album wydał w 2013 roku. Nazywał się Comfort and Happiness. Znalazły się na nim takie piosenki jak Nieznajomy, Trójkąty i Kwadraty czy No4:30 Dawida Podsiadło

O piosence 4:30 Dawida Podsiadło

Pierwszy polski tekst do piosenki napisał w 2014 roku. Zaczynał się od słów Chciałbym powiedzieć Ci… i został stworzony na potrzeby ścieżki dźwiękowej do filmu Kamienie na Szaniec (reż. Robert Gliński). Mowa oczywiście o piosence 4:30. Jest to jedna z najpiękniejszych ballad Dawida. Spokojna i wyciszona łatwo chwyta za serce. Głos Podsiadła wydaje się być wyprany z emocji. Jakby dobrze wiedział, o czym śpiewa. Rozumiał powagę tamtych wydarzeń i chciał to wszystko przekazać odbiorcy. Zrobił to bez używania ozdobników. A to świetnie gra na emocjach. Za każdym razem, gdy słyszę ten utwór, muszę się zatrzymać. Nie mogę przejść obok niego obojętnie. Przypominają mi się wydarzenia, o których kiedyś czytałam czy uczyłam się na historii. O ludziach, którzy zginęli w walce. Za jakąś wyższą sprawę. Nieważne, po której stali stronie. Zginęli i należy im się pamięć. W końcu oddali wszystko, co mieli. Oddali siebie. 4:30 Dawida Podsiadło

Inna niż pozostałe 4:30 Dawida Podsiadło

Powstał trochę nastrój zadumy. W końcu taka piosenka. Smutna, grająca na emocjach. Czasami brakuje mi takich piosenek. Pojawia się tyle traktujących o niczym praktycznie, z chwytliwą melodyjką, które nic nie wnoszą, a powtarzają tylko schematy. To jest mocno denerwujące, przynajmniej dla mnie. Bo ileż można słuchać, że Ja uwielbiam ją. Cieszę się, że są jeszcze takie utwory jak 4:30, które są inne od reszty. Warto je znać, czasami posłuchać i przenieść się w inny świat. Takie piosenki się pojawiały i będą się pojawiać. Taki cel postawiłam sobie tworząc Muzyczną Listę. A teraz w końcu gwóźdź programu, 4:30 Dawida Podsiadło. 4:30 Dawida Podsiadło